Search
Durszlak.pl

Entries in buraki (1)

wtorek
lip242012

Bazarkowe lowe i szybki barszczyk

 

Uwielbiam bazary! Jesienią i zimą z chęcią korzystam z internetowej dostawy ekologicznych warzyw, ale na wiosnę ruszam w teren. Nie jestem bywalcem wielu targowisk, ale w podroży ten punkt programu zawsze musi być odhaczony. Nie zapomnę naszej wyprawy na Bałkany, gdzie rodzinnie wybraliśmy się na miejscowy, czarnogórski "targ". Bez znajomości języka od razu wzięto nas za obcych i ceny podskoczyły o 150%. Nie było nam do śmiechu. Następnego dnia kolega, który mówi po serbsku, zabrał nas do miasta Bar na prawdziwy bazar. Od ilości smakowitych ziół i warzyw dostałam oczopląsu, a ceny były naprawdę bardzo niskie. 

W Warszawie nie szukam przygód. Po prostu chcę iść na dobrze zaopatrzone targowisko i kupić to, na co mam ochotę. Z okolicznych miejsc mogę z czystym sumieniem polecić Bazarek na Dołku przy Braci Wagów. Jest w czym wybierać! Bazarek odwiedzamy w sobotę rano i w okresie letnim ledwo dochodzimy do domu, dźwigając w rękach tony smakowitości. W lipcu najpiękniejsze są owoce, pomidory i zioła. Te ostatnie kupuję w ilościach hurtowych. Nawet jesli ich nie zużyję, pięknie wyglądają świeże gałązki w szklance z wodą. A cena super niska: za duży (ok. 250 - 300 g) pęczek bazylii, kolendry, mięty (wszystkie bardzo aromatyczne) płacę 3 - 3,5 zł. 

 

Ostatnio, jak zwykle, kupiliśmy same pyszne rzeczy, z których powstał szybki barszczyk.

 

Barszcz czerwony z młodych buraków

6 małych buraczków z botwinką

1 mała cebula

3 ziemniaki

ząbek czosnku

łyżka bulionu warzywnego w proszku

fasolka szparagowa 

łyżka majeranku

sól, pieprz

woda 

Składniki kroimy w kostkę. Ziemniaki i fasolkę wrzucamy w osobnych garnkach (fasolkę na wrzątek, ziemniaki do zimnej wody) i gotujemy do miękkości. Buraczki z botwinką, cebulę, zmiażdżony czosnek i bulion gotujemy w większym garnku. Barszcz po zagotowaniu trzymamy na ogniu dosłownie minutkę - przy młodych buraczkach to powinno w zupełności wystarczyć. Barszcz gotowany za długo traci kolor, robi się brązowy i mało apetyczny. Gotową zupę doprawiamy pieprzem, solą i majerankiem. 

Gdy wszystko jest miękkie, zdejmujemy z ognia. Ziemniaki wrzucamy do barszczu, a fasolkę dokładamy dopiero do zupy na talerzu. Dla tych co mogą, można dodać na talerzu łyżeczkę oliwy lub innego oleju dobrej jakości.