Search
Durszlak.pl

Entries in pesto (2)

poniedziałek
lip232012

krzywa wieża, czyli niedzielna rozpusta

 

 

To danie kojarzy mi się z latem. Bo choć można je zrobić każdą porą roku, to właśnie teraz mamy dostęp do najjędrniejszych pomidorów i ziół. My mamy nawet naszą własną, ogródkową cukinię:) Żal ją scinać w każdym stadium. Akurat wczoraj ciachnęłam całkiem dużą, ale i tak było mi trochę żal. No a mamy jeszcze maleńkie cukinie z kwiatami - to by była dopiero uczta. Ale to jeszcze dzieci, nie zrobię im tego.

 

 

Wracając do tematu:) Danie jest pyszne i proste, ale jego przygotowanie trochę zajmuje. Każdy plaster wybranych warzyw musimy starannie usmażyć, a jeśli nie używamy tłuszczu (lub w niewielkich ilościach), warzywa powinny spokojnie dochodzić. Ja na wszystko poświęciłam około godziny.

Krzywa wieża

1 bakłażan

1 zółta cukinia

1 zielona cukinia

1 papryka (u mnie żółta)

2 jędrne i zwarte pomidory

Pesto (najlepiej własnego wyrobu)

tymianek

inne lubiane zioła

2 plastry posiekanych suszonych pomidorów

oliwa

Warzywa kroimy na plastry podobnej grubności. Bakłażana obsypujemy solą i odstawiamy na 30 minut, by wytrącił goryczkę. Po tym czasie myjemy pod zimną wodą i dokładnie osuszamy. Wszystkie warzywa, poza pomidorami, obsmażamy z dodatkiem wybranych ziół. Uwaga na smażenie bakłażana. Na sucho go robić nie warto, bo nie będzie smaczny. Najlepiej posmarować dłonie oliwą i każdy plaster "przeciągnąć", by był muśnięty tłuszczem. Nigdy nie wlewamy oleju przy bakłażanie, bo całkowicie go wchłonie i jeszcze będzie mu mało.

Ciepłe plastry warzyw i surowego pomidora układamy według własnej fantazji na sobie, co jakiś czas kapiąc między nimi łyżeczką pesto. Można je ułożyć także w formie sałatki caprese, czyli horyzontalnie. Dekorujemy bazylią, namoczonymi płatkami suszonych pomidorów, można polać odrobiną oliwy dla smaku.

 

 

 

Jako dodatek do dania przygotowałam karmelizowane pieczarki w wersji ekspresowej. Pełną wersję kiedyś podam, bo wychodzi pysznie.

Pieczarki w karmelu

4 duże pieczarki

2 łyżki sosu sojowo-grzybowego

łyżeczka brązowego cukru

pieprz

kilka łyżek wody

Pieczarki kroimy na plastry i marynujemy 10 minut w sosie sojowym, cukrze i pieprzu. Wrzucamy na patelnię i 7 minut obsmażamy, dodając wody zanim sos zacznie się przypalać. Po tym czasie pieczarki powinny trochę się skurczyć i być oblepione smakowitym (i kalorycznym;)) słono-ostrym karmelem. Układamy obok dania głównego.

Ach cóż to był za smakowity obiad!

Polecam niedzielnie, zamiast pieczonego kurczaka:)

 

piątek
lip132012

Mazurskie migawki - pesto

  

Wszyscy kochają pesto. I nie ma, że nie:) A w wegańskiej diecie bezglutenowej ten sos, czy pasta (zależy od konsystencji) jest nie lada gratką. Zajadamy z makaronem, pomidorami, chlebem. Doskonale smakuje jako dip do surowych i gotowanych warzyw. Przepis można modyfikować. W klasycznym pesto podstawą jest bazylia, czosnek, orzeszki piniowe i oliwa + nie-wegański twardy, dojrzewający ser typu parmezan (można pominąć).

 

Niedawno wróciliśmy z szyneczką ze wspaniałych wakacji w miejscowości Rentyny. Pogoda była świetna, jezioro czyste, a lodówka pełna. Poza szyneczkową morką do wyżywienia były jeszcze dwa inne, przesłodkie sierpniaki 2011 (do których mój dzieciak także się zalicza), urocza 7-latka i przebojowe mamy tejże gromady. Gotowałyśmy codziennie. Ja oczywiście w wersji bezmącznej i bezmięsnej, ale okazało się, że jest to kuchnia dobra dla każdego, także amatorów krwistych befsztyków:) Pesto zrobiłam w dwóch wielkich słojach, które w oliwnej zalewie jakoś przetrwały te 2 cudowne tygodnie, choć naczynia były dokładnie wylizywane.

Poniżej podaje składniki i proporcje, jakich użyłam do mojego mazurskiego pesto. 

Pesto zielone

pęczek eko bazylii - 250 g

6 łyżek prażonego słonecznika

6 łyżek prażonych orzeszków piniowych

5 łyżek oliwy

1-2 ząbki czosnku

woda - do konsystencji

sól, pieprz - wg uznania

 

Pesto czerwone

pęczke eko bazylii - 250 g

6 łyżek prażonego słonecznika

6 łyżek prażonych orzeszków piniowych

4 łyżki koncentratu pomidorowego

7 suszonych (namoczonych) pomidorów 

2 łyżki słodkiej papryki

5 łyżek oliwy

1-2 ząbki czosnku

woda - do konsystencji

sól, pieprz - wg uznania

 

Składniki mielimy blenderem. Można zrobić masę z 500 g bazylii i wszystkich składników poza pomidorami, a dopiero potem zabarwić odmierzoną porcję na czerwono. Pesto czerwone wyszło bardziej wyraziste w smaku i szczególnie przypadło do gustu mięsożercom. Ja preferuję czysty bazyliowy smak zielonego - nie ma to jak klasyka. 

Wody dajemy tyle, by konsystencja była dla nas zadowalająca. Ja lubię, gdy pesto bardziej przypomina gęsty sos, niż pastę do smarowania kanapek. Kwestia gustu.

Na koniec przekładamy do słoików i zalewamy ok 5 mm warstwą oliwy. dzięki temu pesto dłużej pozostanie świeże. Przechowujemy w lodówce do 2 tygodni (dłużej nie próbowałam).

  

Przepisy można oczywiście modyfikować. Moją sztuczką jest słonecznik, który wg mnie nadaje pesto równie ciekawy smak, co piniole. Do czerwonego wspaniale pasuje także tabasco i ostra papryka.