Search
Durszlak.pl

Entries in tempeh (2)

niedziela
sty202013

Tempeh w curry

 

Zimą królują u nas różne mieszanki curry. Rozgrzewają zziębnięte kości i poprawiają krążenie, a nadają się dla wszystkich członków rodziny. Dzieciak je curry w wersji łagodnej i taka jest zupełnie bezpieczna dla małoletnich. Takie jednogarnkowe curry jest bardzo łatwe w przyrządzeniu i robi się je ekspresowo.

Tempeh w curry

100 g tempehu

2 marchewki

1/4 selera (można pominąć, ja lubię)

300 g szpinaku

1 por

1 duża cebula cukrowa

3 łyżki śmietanki sojowej

sól do smaku

jako dodatek ryż jaśminowy

Tempeh ostrożnie kroimy w kostkę (żeby się nie rozwalił) i podmażamy na odrobinie oleju. Dorzucamy pora i cebulę pokrojone w kostkę. Chwilę podduszamy, aż lekko się zeszklą. Pamiętamy o tym, by dość delikatnie mieszać całość, bo tempeh jest kruchy (i tak trochę się rozpadnie, ale ja wolę większe kawałki). Po tym czasie dorzucamy pokrojoną w talarki marchewkę, seler (jest intensywny i zmienia smak, nie jest konieczny). Podsmażamy wszystko razem i podlewamy lekko wodą. Dusimy ok 7 minut, aż marchewka lekko zmięknie, ale nie będzie rozgotowana. Na samym końcu dodajemy dokładnie umyty szpinak i kika razy mieszamy wszystko razem. 

Gdy warzywa się połączą, dodajemy śmietankę i curry - wg uznania. 

U nas do dania był ryż jaśminowny i kapusta modra z cebulką. Może to nie jest typowe połączenie, ale wg mnie ten kolorowy talerz byl piękny, smaczny i bardzo sycący.

 

 

piątek
gru072012

Tempeh z winnym ryżem

 

Coś dla fanów kiełbaski:) No bo tempech właśnie tak smakuje, szczególnie po zrumienieniu na patelni (bez tłuszczu). To alternatywa dla tofu, w którym struktura ziaren soi ginie. Tempeh ma zwartą strukturę i widoczne ziarna soi. Jest świetnym źródłem białka, a w wartościach odżywczych prześciga popularne tofu, ze względu na mnejsze przetworzenie. Ja użyłam wędzonej wersji, która ma bardzo intensywny smak i z łagodnym warzywnym ryżem stanowił dobrą kombinację. 

Tempeh z winnym ryżem

50 g wędzonego tempeh

1 torebka ryżu brązowego

1 por

1 marchewka

mała szalotka

4 łyżki białego wina

szczypta kurkumy

tymianek

pieprz, sól

woda

musztarda zielona

Gotujemy brązowy ryż. W międzyczasie rozrzewamy patelnię (można dać pół łyżeczki oleju roślinnego do smażenia) i wrzucamy posiekanego pora, szalotkę i marchewkę. Gdy warzywa się zeszklą, podlewamy winem. Chwilę dusimy i podlewamy kilkoma łyżkami wody. Marchewka powinna lekko zmięknąć, ale absolutnie nie można jej rozgotować. Ma nadal lekko chrupać. Gdy taki stan osiągniemy, dorzucamy na patelnię ugotowany ryż i mieszamy. Dodajemy tymianek, pieprz, sól i chwilę zostawiamy na gazie. Na samym końcu posypujemy szczyptą kurkumy, by ryż miał apetyczny kolor (uważamy na ilość, bo kurkuma smienia smak).

Tempeh kroimy w kostkę i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Kawałki powinny zrumienić się z każdej strony. I już - jest gotowy. Bardzo dobrze komponuje się z musztardą (jak to kiełbasa:P) - ja użyłam zielonej.

Układamy pięknie na talerzu i wmawiamy mięsożercy, że to podwawelska:) Smacznego!